Najbliższe warsztaty w Galerii Melina odbędą się 27 i 28 stycznia. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy i zachęcamy do rezerwowania miejsc. Tematem warsztatów będzie DECOUPAGE klasyczny i 3D. Zapewniamy wszystkie niezbędne materiały i dobrą zabawę
27 stycznia 2012 godzina 17:00
28 stycznia 2012 godzina 14:00
Liczba miejsc jest ograniczona, więc zapisz się już dziś.
galeriamelina@gmail.com
+48 692 211 569
+48 518 162 545
+48 792 752 334
Dziękujemy wszystkim za udział w Dniówce z Komiksem!
Efekty pracy będzie można podziwiać już wkrótce tu i faceboku’u .
Specjalne podziękowania kierujemy do naszych ekspertów:
Agaty Magdaleny Nowak, Marka Turka, Mikołaja Ratki, Tomasza Kontnego i Daniela Gizickiego – któremu dziękujemy podwójnie, bo gdyby nie on, to nie byłoby tej imprezy. Dzięki!
10 grudnia 2011, godz. 10:00-18:00
Już 10 grudnia zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie.
Przez bite osiem godzin tuzin profesjonalnych twórców komiksów oraz amatorów losowo dobranych w pary będzie pracować nad krótkimi historiami obrazkowymi tworzonymi na losowo dobrane tematy. Jest to niepowtarzalna okazja by zobaczyć komiksiarzy przy pracy, podejrzeć sekrety ich warsztatu, zajrzeć przez ramię na jeszcze ciepłe kreski i słowa. Efektem wydarzenia ma być zbiór komiksów, dostępnych potem do przeczytania w Internecie, a być może nawet w formie antologii na papierze.
Będą z nami m.in: Agata Magdalena Nowak, Mikołaj Ratka, Tomasz Kontny, Marek Turek, Daniel Gizicki

Ewa Kuryluk. Konik w Gliwicach
Instalacje, malarstwo, autofotografie.
7 października – 27 listopada 2011
Czytelnia Sztuki/Muzeum w Gliwicach
Wystawa Ewy Kuryluk Konik w Gliwicach to przekrojowy wybór kilkudziesięciu prac artystki, której sztuka na trwałe wpisuje się w polski kanon XX i XXI wieku, zajmując jednocześnie szczególne miejsce w sztuce europejskiej. Najważniejszym punktem gliwickiej wystawy jest instalacja Konik (2011), przygotowana specjalnie dla Czytelni Sztuki.
Jej początek sięga dzieciństwa artystki; kiedy zachorowała na serce, rodzice wysłali jej czteroletniego brata Piotrusia do swoich przyjaciół do Gliwic żeby zapewnić jej w domu zupełny spokój. Ewa Kuryluk przyjechała do Gliwic po raz pierwszy wiosną tego roku i przypomniała sobie owe zdarzenie zwiedzając Czytelnię Sztuki, a postument w galerii przywołał pamięć o Piotrusiu na kucyku i śnie mamy, zainspirowanym starą rodzinną fotografią. W oparciu o nią powstał portret brata na koniku, obok którego stoi mała Ewa. Ten pomnik małego jeźdźca, pokojowy i dziecinny, jest antytezą tradycyjnych pomników wodzów i władców. Jest też ostatnią z tworzonych od dziesięciu lat „żółtych instalacji”, których tłem albo dominantą jest barwa żółta. Ten ostatni cykl artystki, należącej do pionierów instalacji tekstylnej na świecie, podsumowuje jej pracę z tkaniną.
Ewa Kuryluk, która jest również autorką wielu książek, w całej swojej pracy oscyluje między narracją a obrazowaniem. Zręcznie łączy obydwa światy: to, czego nie sposób opisać – maluje, to, co trudno przyszpilić do tkaniny – ubiera w słowa. Gliwicka wystawa i towarzysząca jej publikacja Obrysować cień są doskonałą okazją żeby dokładnie przyjrzeć się obydwu światom.
7 października, Czytelnia Sztuki, godzina 18.00
Wernisaż połączony ze spotkaniem z artystką i promocją jej książek: „Obrysować cień: malarstwo 1968-78” i „Żółte instalacje 2 001-2011”.
8 października, Czytelnia Sztuki, godzina 16.30
„Ars i foto” wykład autorski Ewy Kuryluk.
Wstęp wolny, ilość miejsc ograniczona.
Czytelnia Sztuki
ul. Dolnych Wałów 8a
44-100 Gliwice
czytelnia@czytelniasztuki.pl
www.czytelniasztuki.pl
wernisaż: 21 października 2011 godz. 20:00
„Jest rok 2044 dziesięć lat po dniu w którym na świat spadła klęska atomu. Muzea, galerie oraz cenne dzieła sztuki zniknęły wraz z niektórymi miastami, to co nie zostało zniszczone przez wielki wybuch, zostało skażone, a ci co przeżyli mogą dzieła wielkich mistrzów podziwiać jednie w katalogach, lub zdjęciach które udało się odnaleźć.
Jednak ludzie mimo wszyscy spragnieni są sztuki, sztuki która także przejęła piętno atomu. Jak by wyglądała sztuka posapokalipsy? Czy potrafimy sobie to wyobrazić? Co by się stało gdyby taka katastrofa miała by naprawdę miejsce, i czy jest takie realne zagrożenie, sztuka prawdziwie przeniosła by się do podziemi, jak reagowali by ludzie, co myśleli by artyści.
Czy jesteśmy w stanie odpowiedzieć na te pytania? Może… tak… Nie wiem….”